Pięknym zwyczajem, wciąż praktykowanym na terenach rolniczych jest obrzęd błogosławieństwa pól. Święcenie pól było dla gospodarzy ważnym obrzędem, wynikającym z porządku czasu zasiewu i próby zabezpieczenia urodzaju płodów rolnych. Wiosennym wytężonym pracom polowym towarzyszyły wspólne, wioskowe procesje błagalne, by Bóg darował kary, odwrócił choroby, nieurodzaj i różne klęski. Obrzęd błogosławieństwa pól jest wyrazem wiary w Bożą Opatrzność, w szczególne partnerstwo, jakie istnieje pomiędzy Dawcą życia a człowiekiem. Przypomina też o zależności od Stwórcy. Według myśli chrześcijańskiej praca na roli to zaszczyt, służba, znak podjęcia ścisłej współpracy z Bogiem. Zwykle sprawuje się go w okresie wzrostu roślin i zbóż. W tradycji obrzęd łączono ze wspomnieniem św. Marka Ewangelisty (25 kwietnia), jak to będzie w naszej parafii.
Dziś ten zwyczaj w wielu miejscach zaczął zanikać. Przyczyn jest kilka: niewiele osób mieszkających na wsi zajmuje się uprawą roli, wielu nie znajduje w sobie motywacji, by uczestniczyć w czymś, czego do końca nie rozumie. Zatarła się prawda, że Bóg jest dawcą i źródłem wszelkiego życia. Bardziej skłonni jesteśmy wierzyć, że na obfitość plonów ma wpływ odpowiednie nawożenie, uprawa, opryski, pogoda, maszyny i wyposażenie techniczne gospodarstwa. Młodsze pokolenie przyzwyczajone do kupna pożywienia w supermarketach już trochę zapomina, że obfitość jedzenia w sklepach uzależniona jest od odpowiedniej pogody na polach.
Czasem dopiero w czasie trwającej suszy lub słotnych dni przypominamy sobie o tej dawnej tradycji. Warto jednak każdego roku przypomnieć sobie naszą zależność od Stwórcy, który jest dawcą wszelkiego dobra, a to że ziemia przynosi plon też jest wyrazem wielkiego miłosierdzia i błogosławieństwa.
Zapraszamy więc wszystkich w najbliższą sobotę do wspólnej modlitwy błagalnej na Mszy św. o godz. 17.00, po której w procesji przebłagalnej po naszych polach będziemy błagać naszego Stwórcę i Pana o szczęśliwe urodzaje dla naszych rodzin, błogosławieństwo i bezpieczeństwo w naszych pracach polowych. Niech nie zabraknie na tej procesji naszych dzieci, którym należy uświadamiać naszą zależność życia od Pana Boga.







